niedziela, 4 listopada 2012

LONDYN

Londyn cz. I.

Mój wujek mieszka w Londynie. Jest właścicielem kilku studii nagraniowych, ponieważ zbliżały się wakacje, a wujek wiedział, że kocham Londyn postanowił zaprosić do siebie mnie i moją przyjaciółkę Anię. Na lotnisko jednak trafiłam sama. Ania nie odbierała telefonu, nie odpisywała na smsy...nie wiedziałam co robić. Po namyśle jednak postanowiłam lecieć sama. Po wylądowaniu na lotnisku w Londynie dostałam sms o treści: 
- Przepraszam,że mnie nie było. Miałam drobne problem, ale nie martw się przylecą najbliższym samolotem.                                                                                                                 Ania xx.
Byłam już wtedy trochę spokojniejsza jednak jak się później okazało najbliższy samolot był dopiero za 5h. Wyszłam z lotniska, na parkingu stał wujek, który oparty o maskę samochodu czekał na mnie. Kiedy dojechaliśmy do domu wujka nagle zadzwonił telefon. Okazało się, że w ostatnim momencie ktoś chciał nagrywać w studiu wujka. Byłam wściekła!!!... Co miałam robić sama w Londynie?! Po minie wujka wywnioskowałam również, że szczęśliwy to on nie był, miał nadzieję, że wreszcie odpocznie od pracy jak ja od szkoły.
Popatrzył się na mnie, chwilę potem powiedział:
- Taki to biznes... nie planowałem tego. Jak chcesz to możesz pojechać ze mną. Nagrania potrwają pewnie kilka dni. Skąd wiesz, może to ktoś fajny???
Wpatrzona w wujka wybełkotałam tylko ciche
- Dobra... Ale pamiętaj, że jak przyjedzie Ania to i tak i tak  będziemy sobie robiły co nam się podoba.  Jednak jak się okaże, że to jednak ktoś " fajny " jak mówisz będziemy jeździć z tobą do studia.
Wujek opierając się o kanapę w salonie rzekł:
- Ale macie być zawsze w domu przed 23:30 :) :p, czy to jasne?
- Jak słońce- odpowiedziałam
No to co?  jedziemy do tego studia? spytałam po chwili głuchej ciszy.
- O... tak już. odrzekł wujek biorąc z komody kluczyki do auta.
Przed wyjazdem napisałam esa do Ani, żeby przyjechała bez pośrednio do studia. Na miejscu byliśmy po kilku minutach. Chciało mi się pić, a przed studiem stał automat z napojami, powiedziałam wujowi, że go dogonię. Kiedy szłam już w kierunku sali zadzwonił do mnie były chłopak, ponieważ kilka dni temu zerwaliśmy nie miałam ochoty z nim rozmawiać. Chociaż pisał, dzwonił kilka set razy dziennie nie chciałam słuchać jego nędznych tłumaczeń. Weszłam do środka studia. Trzymając w ręku telefon i odrzucając co chwila nowe połączenia. Po chwili zobaczyłam wujka, kiedy weszłam do sali obok normalnie mnie zamurowało!!! Czułam jakby ktoś wbijał mnie wielkim młotem w ziemię! Przede mną stali  ONE DIRECTION!!! <3 <3 <3. Nawet nie zauważyłam kiedy jeszcze raz zadzwonił do mnie mój ex. Pio tym jak zdążyłam się opanować, a przynajmniej trochę odzyskać świadomość usłyszałam jak wujek przedstawia mnie chłopcom:
- To jest Wiktoria moja siostrzenic, przyjechała do Londynu na wakacje.
- Hej :) przywitał mnie Lou wcinając marchewkę .
Niall, Zayn i Liam krzyknęli:
- Siema :D 
- Hey mała <# rozległ się głos Harr'ego. 
Wujek musiał na chwilę wyjść bo ktoś jak zwykle nasłał paparazzi. Usiadłam na kanapie obok Harr'ego i zaczęła się rozmowa:
- Będziesz u wujka całe 2 mies.? zapytał Harry. 
- Tak odpowiedziałam krótko po tym zdaniu znów zadzwonił mój ex chłopak.
- Kto to co chwila do ciebie dzwoni?!  ciągle pytał Harry.
Odpowiedziałam mu ze łzami w oczach, ponieważ przypomniały mi się nasze wspólne chwile/
- A teraz nie masz chłopaka? prawda? przerwał Niall.
- Niall nie przerywaj! burknął Harry. Po czym dodał: a możęsz mi opowiedzieć jak to się stało? dlaczego zerwaliście?
- Trudno mi będzie o tym mówić ale okej. Powiedziałam ocierając łzy.
- No więc było to kilka dni temu w dniu naszej rocznicy..., ponieważ John bo tak miał na imię wiedział, że jestem romantyczna. ( i wtedy dziwne pierwsze spojżrzenie Harr'ego) postanowił zaprosić mnie do mega exkluzywnej restauracji na kolację przy świecach. Mieliśmy spotkać się  na miejscu. Kiedy już byłam gotowa i szłam w kierunku restauracji zobaczyłam jak tuż przed wejściem całuje się z jakąś laską. podeszłam do niego i spytałam:
-nie przeszkadzam wam??? 
A on patrzac sie mi w oczy odpowiedzial tylko:
- Troche tak... o.o
po tych słowach wybiegłam...  Harry i reszta 1D patrzyli na mnie z opadniętymi koparami. Po chwili znów telefon od Johna. Harr'ego ogarnęła złość 
-Daj mi telefon! : powiedział
zrobiłam to o co prosił. Chłopak odebrał tę rozmowę a wyglądałą ona tak:
-(h) słuchaj Jophn nie znam cię ale daj spokój Wice.
-(j) a kto mówi? 
Po chwili ciczy harry krzyknął:
- Jej nowy chłopak śmieciu!!!, po czym rozłączył się... prze dłuższą chwilę ja Niall, Louis, Zayn i Liam patrzyliśmy z podziwem na Harr'ego .Chłopak spojżał się na każdego z nas z osobna a potem żekł:
-Nie lubię gościa ... :O 
A ja przytulając się do niego powiedziałam tylko:
- dziekuję <3 
W tej samej chwili do pokoiku weszła Ania.



- Wiki Stylesowa <3

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz